Będzie pan miał do portfolio…

Photo by Staffage via: kaboompics.com

Dziś będzie trochę HR-owo, bo koniec roku to idealny czas na zmianę pracy. Firmy właśnie kończą planować budżety na przyszły rok. Podobnie jest w agencjach, które liczą, że klienci przedłużą z nimi współpracę albo szukają nowych kontraktów. Siłą rzeczy na rynku pracy zaczyna pojawiać się więcej ciekawych ofert, nie tylko dla stażystów. Jak się wyróżnić i zdobyć upragnioną pracę?

Jednym z rozwiązań jest portfolio. Mają je graficy czy fotografowie. Generalnie jest ono popularne w „branży kreatywnej” i pozwala szybko przedstawić swoje osiągnięcia. Ma je również Twój szef (jeśli pracujesz w agencji) i często zabiera ze sobą na spotkania z potencjalnymi klientami. Warto byś miał je również Ty.

Co powinno znaleźć się w portfolio PR-owca?

Oczywiście powinny być to publikacje, które załatwiłeś swoim klientom lub swojej firmie. Dlatego, jeśli jeszcze tego nie robisz, już dziś zacznij zbierać linki oraz kupować gazety, które piszą o Twoich klientach. Jeżeli masz taką możliwość, kolekcjonuj również nagrania z TV i radia. Naturalnie, nie wynoś ich z firmy, tylko nagrywaj samodzielnie lub kupuj w firmach zajmujących się monitoringiem mediów. Ta drobna inwestycja (około 30 zł) zaprocentuje w przyszłości.

Co na to rekruterzy?

Wszystkie publikacje, które udało Ci się załatwić mają dużą wartość dla rekruterów, z którymi w przyszłości przyjdzie Ci rozmawiać. Dzięki nim udowodnisz, że Twoje dokumenty rekrutacyjne to nie tylko przechwałki, ale realne efekty, na które masz twarde dowody. Mówię poważnie. Nawet jeśli nie jest to wymagane, warto zabrać portfolio na rozmowę kwalifikacyjną. Ba, coraz częściej można się spotkać z ogłoszeniami, które poza listem motywacyjnym i CV, wymagają przesłania właśnie portfolio.

Co pokazać i jak?

Na spotkanie rekrutacyjne zabierz tylko kilka przykładowych publikacji, pasujących tematycznie do firmy lub profilu agencji, do której aplikujesz. Ja np. nigdy nie wycinam artykułów. Zabieram ze sobą całe gazety, oczywiście wyrzucam dodatki typu „sport”. Taka forma prezentacji robi, moim zdaniem, dużo lepsze wrażenie. Czym innym jest lśniący Forbes, a czym innym mały skrawek papieru. Portfolio może być również cyfrowe i zawierać skany gazet lub wycinki z ich wersji cyfrowych oraz linki do publikacji internetowych. Możesz dołączyć także wspomniane wcześniej nagrania z radia i TV.

To w zasadzie tyle. Powodzenia w szukaniu pracy :)