Zanim wyślesz życzenia świąteczne… 5 sposobów jak nie dać ciała

Photo by Staffage via: kaboompics.com
Photo by Staffage via: kaboompics.com

Pewnie już odliczasz dni do świąt i myślisz, jak fajnie będzie spotkać się z rodziną. Alternatywnie jesteś bliski zawału na myśl o tym, co trzeba jeszcze zrobić i przygotować. Nagle w Twojej skrzynce lądują one, życzenia świąteczne. W 99% przypadków natychmiast powędrują do kosza. Jaki jest więc sens tej całej zabawy i co można zrobić, żeby ludzie uśmiechali się na ich widok?

Całe szczęście, że nie mamy większej liczby świąt w kalendarzu i tylko 2 razy do roku mamy „przyjemność” odkopywać się ze sterty niechciany życzeń, które zamiast sprawiać nam radość, doprowadzają do szewskiej pasji. Oto 5 sposób na to, by osoby, które je otrzymają przeczytały je z uśmiechem na twarzy.

1. Pokaż, że szanujesz odbiorcę

Nie, nie mam tu na myśli wzniosłych i wydumanych zwrotów. Chcę zwrócić Twoją uwagę na dwa magiczne paski adresu w kliencie pocztowym, do których zaraz wkleisz całą swoją książkę adresową. Pół biedy, jeśli będzie to „UDW”. Gorzej, jeśli „DO”. W pierwszym przypadku pokażesz, że tematem życzeń zająłeś się gdzieś między pierwszym a drugim raportem dla szefa i pierwszą a drugą kawą. Jeśli nie masz czasu, ogranicz liczbę odbiorców do tych, z którymi masz najlepsze relacje i wysyłaj maile pojedynczo. Uwierz mi, że ludzie zwracają uwagę na to, co jest wyświetlane w polu adresata. W drugim przypadku najpewniej przekażesz swoją książkę adresową konkurencji, otrzymasz kilka niecenzuralnych odpowiedzi oraz gróźb zgłoszenia sprawy do GIODO i UOKiK.

2. Zawsze pisz do konkretnego adresata

Nie marnuj czasu na wysyłanie życzeń na maile ogólne lub przypisane do konkretnych działów. Pracownicy księgowości i marketingu nie pomyślą o Tobie ciepło, gdy zapchasz ich skrzynki kolejną wiadomością z 2-megabajtową kartką świąteczną. Prędzej przypomną sobie o zaległej fakturze lub opóźnionym zleceniu ;-).

3. Personalizuj

Wysyłaj więc maile do konkretnych osób, ale zwracaj się do nich po imieniu. Przecież się znacie. A jeśli jednak się nie znacie, to po co w ogóle wysyłasz tej osobie życzenia? Przecież to coś osobistego, a nie kolejne zadanie do odfajkowania.

4. Obrazek może być, ale ważniejsza jest treść

Nie masz dobrej grafiki? To może nawet lepiej. W tej całej zabawie nie chodzi o to, czyj obrazek „jest bardziej z jajem”. Napisz dwa zdania od siebie. Jak już musisz, to nawet wstaw ten rymowany wierszyk, ale dostosuj treść do odbiorcy. Komuś, kto ciągle sypie dowcipami sprawisz radość wysyłając śmieszne życzenia. Poważnej pani prezes wyślij jednak coś bardziej stonowanego.

5. Zwykła kartka wygrywa

W czasach, gdy dostajemy po 100 maili dziennie, a w listach same faktury, miło będzie zobaczyć kartkę z życzeniami. Nie mam tu jednak na myśli takich, które drukujesz w tysiącu egzemplarzy. Oczywiście, indywidualny projekt firmowy jest dobrym pomysłem, jednak treść warto napisać samemu, ręcznie. Przed tymi świętami już nie zdążysz przygotować takiego gadżetu. Spokojnie, do Bożego Narodzenia jest jeszcze chwila.

To tyle ode mnie. Wesołych Świąt i mokrego jajka ;-)